Rolf-Werner
„Niedawno” na sąsiednim forum ktoś napisał, że filmy Cinestill wywoływane w procesie C41 są w rzeczywistości poddawane wywoływaniu krzyżowemu. Ponieważ stabilizatory barw nie są dokładnie dopasowane, musiałbym liczyć się z tym, że filmy szybciej nabiorą zabarwienia.
€
Do tej pory przeprowadziłem tylko jedno naświetlanie i sam wywołałem tylko jeden film o czułości 800 i byłem nim zafascynowany. Dlatego kupiłem teraz kilka sztuk na forum fineartforum, a kolejny czeka jeszcze na wykorzystanie.
€
Co na ten temat sądzą eksperci, może Mirko coś słyszał? Ogólny ton był mniej więcej taki: „to coś dla ludzi, którzy tylko skanują, a potem wyrzucają”. Ja jednak jestem „całkowicie analogowy”, więc negatywy powinny się trochę utrzymać... ;)
€
Dziękuję za wszystkie wskazówki!
€
Rolf
€
MirkoBoeddecker
Na czym opiera się ten „mit”?
Film Cinestill nie jest wywoływany metodą Cross. Oba procesy są procesami negatywowymi. ECN daje przede wszystkim bardziej miękkie odwzorowanie, ponieważ film ma być później powielany.
Dlatego film kinowy wywołany metodą ECN nie nadaje się do wykonywania analogowych odbitek we własnym laboratorium kolorowym; dzięki Cinestill i C-41 otrzymacie negatywy, które lepiej nadają się do powielania.
Ze względu na niewielką liczbę działających cząsteczek kopulantów barwnych wydaje się również mało prawdopodobne, aby w procesie ECN faktycznie stosowano inny odpowiednik kopulanta niż w procesie C-41.
Bardziej szczegółowe informacje można by uzyskać poprzez porównanie receptur. Czy ktoś ma pod ręką recepturę ECN?
Czy nie ma tam również CD4?
€
Mamy tutaj próbki testowe od 2010 roku. Jak dotąd bez zastrzeżeń. Nie ma jeszcze wyników długotrwałych testów.
W żadnym wypadku nie można więc mówić o „zeskanowaniu i wyrzuceniu”.
Gdzie jest ten drugi wątek? Ostatnio znów krąży wiele plotek. Ktoś znowu się nudzi.
€
Pozdrawiam,
€
Mirko
Sandro
W ECN-2, podobnie jak w E6, znajduje się CD3. Czasami wywołuję zdjęcia przy użyciu własnoręcznie przygotowanych odczynników ECN-2.
Sandro
[Nie znaleziono załącznika]
Rolf-Werner
Cześć,
trochę to trwało, bo ostatnio nie miałem okazji tu zajrzeć. Ale teraz odnalazłem ten stary wątek i tutaj możecie przeczytać (mniej więcej od połowy, choć początek też jest interesujący), co od tamtej pory krąży mi po głowie:
https://aphog.de/forum/index.php/Thread/43358-Funktionsweise-E6-Stabilisierbad/?postID=397337#post397337
Nie pozwolę sobie zresztą odebrać przyjemności dalszego fotografowania na kliszy. Uważam, że jest on zbyt ekscytujący, nawet do analogowego wywoływania, choćby ze względu na balans kolorów. W przypadku Portra 800 lub podobnej kliszy trzeba by to najpierw mozolnie wyfiltrować.
Mam nadzieję, że link jest dla was czytelny.
Pozdrawiam
Rolf
Rolf-Werner
Macie jakieś zdanie na ten temat, czy może link się nie otwiera?
€
Pozdrawiam
Rolf
Photux
Podejrzewam, że tylko nieliczni z obecnych znają się na procesach barwnych na tyle, by móc ocenić, czy zastosowanie innych kopulantów barwnych wpływa negatywnie na trwałość.
€
W każdym razie teraz rozumiem, dlaczego firma Kodak sama nie wprowadza na rynek produktu takiego jak Cinestill – w końcu nie nakładanie powłoki Remjet podczas produkcji byłoby z pewnością łatwiejsze niż jej późniejsze pracochłonne usuwanie. Ale z jednej strony bez niej ochrona przed efektem halo jest niewystarczająca, o ile dobrze rozumiem, z drugiej strony proces C-41 po prostu nie jest właściwym procesem. Zastosowanie innego środka chroniącego przed efektem halo lub rezygnacja z niego byłoby jeszcze wykonalne lub akceptowalne, ale aby optymalnie dostosować ten film kinowy do procesu C-41, konieczne byłoby opracowanie i wylewanie zupełnie nowej emulsji, co z pewnością nie opłaca się – zwłaszcza że oznaczałoby to praktycznie konkurowanie z samym sobą.
€
Oczywiście, wywoływanie filmów Cinestill w procesie C-41 działa, a wyniki są częściowo imponujące, ale mała firma, taka jak Cinestill, może sobie pozwolić na wprowadzenie takiego produktu na rynek znacznie łatwiej niż jeden ze światowych liderów w branży filmowej. Nasuwa mi się również pytanie, czy ewentualnie chemia nie ucierpi z powodu wywoływania niezgodnie z typem – w przypadku E-6 w C-41 lub odwrotnie, od czasu do czasu krążą takie plotki.
€
Wracając jednak do stabilności: wywołany materiał nie wydaje się być całkowicie niestabilny, a jeśli chodzi o długoterminowe przechowywanie, należy pamiętać, że nawet prawidłowo wywołany materiał kolorowy niekoniecznie jest stabilny w dłuższej perspektywie, zwłaszcza tańsze filmy konsumenckie. Wydaje mi się, że ten aspekt był dotychczas nieco pomijany. Dlatego może najlepiej nie przejmować się tym zbytnio, tylko cieszyć się fotografowaniem.
€
Osobiście nie testowałem jeszcze filmów Cinestill, ale jestem wdzięczny za każde sensowne wzbogacenie rynku analogowego. Jeśli chodzi o filmy kolorowe poniżej ISO 100, to pozostaje co najwyżej Velvia, i nawet jeśli filmy 100 mają bardzo drobne ziarno, to jednak cenię sobie możliwość fotografowania w słońcu z szeroko otwartą przysłoną – w tym przypadku mniej znaczy więcej. A filmów do fotografowania przy sztucznym oświetleniu, poza Cinestill, niestety już nie ma, co bardzo mnie smuci (oby moje zapasy Ektachrome 64T wystarczyły jeszcze na jakiś czas...).
Wolfgg
Raffay powiedział kiedyś, że wywoływacze barwne można wzajemnie zastępować, o ile odpowiednio dostosuje się dodatki. A 4,4 g CD3 odpowiadałoby 3 g CD4 lub 2,4 g CD1.
Zastąpienie CD3 przez CD4 nie musi więc koniecznie oznaczać pogorszenia trwałości.
Różnica między CD3 a CD4 polega na reszcie przyłączonej do prawego atomu azotu w wzorze:
CD3: C2H4NHSO2CH3
CD4: C2H4OH
Warto jeszcze wspomnieć o preparacie Neofin-Color firmy Tetenal. Pozwalał on na wywoływanie w jednym roztworze kolorowych filmów negatywowych Kodak i Agfa (stary proces), mimo że miały one zupełnie odmienną budowę (np. Agfa CN17, CNS20 oraz Kodak Ektacolor-S, Vericolor II, Kodacolor II itp.). I nie znam w moim archiwum żadnego przypadku gorszej trwałości barwników w porównaniu z oryginalną chemią.
Na wszelki wypadek użyjcie stabilizatora z formaliną, obawy przed nim uważam za dziecinne. 40 lat temu często przez wiele godzin czułem kłucie formaliny w nosie i do dziś nigdy nie zachorowałem poważnie. Być może właśnie dlatego :)
Przed chwilą na rowerze miałem przed sobą świeżo uruchomiony, zimny silnik benzynowy, co uznałem za znacznie bardziej niepokojące niż formalina.
Pozdrawiam, Wolfgang
Wolfgg
Jeszcze jedno uzupełnienie:
W 1995 roku zdobyłem recepturę Neofin-Color i od razu przygotowałem ją z surowców chemicznych.
Opierała się ona na CD1 zamiast CD4, więc byłem dość sceptyczny. Jednak wynik nie zawiódł – wszystkie kolory były prawidłowe. Maski również.
Negatywy testowe z tamtego okresu nadal istnieją i mają obecnie prawie 23 lata. To odstępstwo od C41 nie wpłynęło dotychczas negatywnie na trwałość kolorów; wszystkie trzy warstwy barwne zachowały się tak samo, jak w przypadku filmów wywołanych w tym samym czasie zgodnie z normą C41. Oto do obejrzenia właśnie wykonany skan filmu Agfa Ultra, który został wówczas „wywołany” w CD1-Neofin:
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
Film do dziś nie ma więc pretensji o niewłaściwy proces CD.
Pozdrawiam, Wolfgang
Rolf-Werner
No cóż, wielkie dzięki za wasze opinie! A więc miałem rację co do przeczucia (to było wszystko). Ale czy dziś jeszcze można dostać formalinę albo roztwór stabilizujący zawierający formalinę?
€
Wolfgang, gdzie można dostać surowce chemiczne, żeby samemu coś takiego wymieszać? Jestem w tej dziedzinie kompletnym laikiem, po prostu bym był ciekawy. I po co to się robi? Żeby zawsze mieć świeżą mieszankę? Czy po prostu dla samej przyjemności? :)
€
Pozdrawiam
Rolf
Wolfgg
Cześć Rolf-Werner,
dlaczego chemia surowa? Po pierwsze dlatego, że chemia surowa ma nieskończoną trwałość. Po drugie, ponieważ zawsze ma się do dyspozycji ten sam skład chemiczny, a więc nie można zostać zaskoczonym zmianami wprowadzanymi przez producenta. Może to bowiem przysporzyć wiele niepotrzebnej pracy, zwłaszcza użytkownikom systemu strefowego. Ponadto można eksperymentować z recepturami. Albo mieszać składniki, które nie są (już) dostępne w sprzedaży. Na przykład wywoływacz potasowy, który nadaje filmom dokumentalnym piękną miękkość. Albo mieszanki piro (np. Pyrocat-HD do wywoływania w komorze). Niektóre rzeczy stają się nawet naprawdę tanie, jeśli jako alkalię używa się sody oczyszczonej z supermarketu (lub drogerii).
To po prostu uniwersalny zestaw, od najprostszego wywoływacza czarno-białego po skomplikowany E6 – wszystko jest możliwe, w każdej potrzebnej (często obecnie tylko niewielkiej) ilości. Ogromne pole do eksperymentów. Trzeba jednak wykazać się pewnym idealizmem. W porównaniu z gotowymi zestawami chemicznymi wymaga to czasu, więc nie jest to rozwiązanie dla osób z chronicznym brakiem czasu. Trzeba też pracować bardzo precyzyjnie (bez błędów w odważaniu, bez pomyłek). Wymagana jest waga z rozdzielczością 0,01 g oraz mieszalnik silnikowy.
Jeśli chodzi o zakup: poszukaj surowców chemicznych na stronie pana Moerscha.
Pozdrawiam, Wolfgang
Rolf-Werner
Tak, Wolfgang, to brzmi sensownie, ale raczej nie dla mnie.
€
Mimo to bardzo dziękuję za wyjaśnienie! Zajrzę do Moerscha...
€
Pozdrawiam
Rolf
biesifoto
...
W każdym razie teraz już rozumiem, dlaczego firma Kodak sama nie wprowadza na rynek produktu takiego jak Cinestill – w końcu zrezygnowanie z powłoki Remjet już na etapie produkcji byłoby z pewnością łatwiejsze niż jej późniejsze pracochłonne usuwanie. Z jednej strony jednak, o ile dobrze rozumiem, bez tej powłoki ochrona przed efektem halo jest niewystarczająca, z drugiej zaś proces C-41 po prostu nie jest tu właściwym rozwiązaniem. Zastosowanie innego środka chroniącego przed efektem halo lub rezygnacja z niego byłoby jeszcze wykonalne lub do zaakceptowania, ale aby optymalnie dostosować ten film kinowy do procesu C-41, konieczne byłoby opracowanie i wylewanie zupełnie nowej emulsji, co z pewnością nie opłaca się – zwłaszcza że oznaczałoby to praktycznie konkurowanie z samym sobą.
...
Ten film istnieje przecież już od dawna – nazywa się Portra 160 i Portra 400...
Kodak podczas prezentacji ostatniej generacji Portry podkreślał, że opiera się ona technologicznie na ich najnowszych osiągnięciach w zakresie filmów kinowych – czyli serii Vision 3.
Pozdrawiam i życzę wesołych świąt,
Thomas
Rolf-Werner
Być może – ale to są filmy przeznaczone do fotografowania w świetle dziennym, a nie przy sztucznym oświetleniu. I moim zdaniem to ważny aspekt, bo w kwestii kolorów reagują one zupełnie inaczej.
?
Poza tym lubię te aureole :)
?
Użyłem filmu 35 mm Cinestill 800 na jarmarku bożonarodzeniowym i znów byłem zachwycony. Tego wyjątkowego wyglądu nie da się uzyskać przy użyciu Portra 800.
?
Pozdrawiam
Rolf