Wywoływacz SPUR zawiera system hamujący, dzięki czemu nadaje się do użytku przy zdjęciach o umiarkowanej jasności. W przypadku filmu Copex, który ma znacznie mniej stromy profil, efekt ten jest dobry, natomiast w przypadku CMS 20 – umiarkowany: jasne partie mają tendencję do prześwietlania się. Nie jest to film przeznaczony do fotografowania w oślepiającym letnim świetle.
[font=Times New Roma[size=3][color=#000000] [/colo[/size]
[size=4][color=#000000][font=Calibri]Moje doświadczenia z filmem CMS 20 II są również bardzo pozytywne, jeśli chodzi o zachowanie kontrastu. Na moje pierwsze spotkanie z tym materiałem wybrałem słoneczny dzień, aby móc ocenić zachowanie filmu zwłaszcza przy wysokim kontrastie. Film został naświetlony na czułość 12 ASA i odpowiednio wywołany (w FOTOIMPEX).[/colo[/size]
[size=4][font=Calibri][color=#000000]Małą niespodzianką było wyraźne zjawisko
light piping, które zamazało pierwsze cztery zdjęcia. A przecież włożyłem film w mocno zaciemnionym pomieszczeniu. W przypadku innych filmów na bazie PE rozproszone światło nigdy nie wychodziło poza niewykorzystany początek taśmy aż do 40. otworu perforacyjnego, do którego w aparatach z napędem silnikowym taśma przewija się automatycznie. Nie miały one więc żadnego wpływu na wykorzystanie filmu ani na wynik – nawet jeśli z braku alternatywy w słońcu wkładałem film jedynie w cień rzucany przez moje ciało. To, że właśnie ten film stanowił wyjątek, jest w dosłownym sensie zagadkowe. Czy być może napełniona kaseta była już wystawiona na działanie światła podczas produkcji, zanim trafiła do nieprzepuszczającego światła pojemnika? W takim razie inni musieliby mieć takie same doświadczenia. [/colo[font=Calibri][color=#000000] [/colo
[color=#000000][font=Calibri]Już od piątego zdjęcia pierwsze wrażenie wizualne było zadowalające: rysunek cieni był zgrabny, a światła mieściły się w zakresie nadającym się do powielania. Skanowanie potwierdziło to wrażenie – negatywy nie tylko zachowywały się optymalnie pod względem ziarnistości, ale również nie sprawiały problemów w zakresie gradacji i wymagały co najwyżej niewielkich korekt.[/colo[/size]
[size=4][color=#000000][font=Calibri]Nie próbowałem naświetlania i wywoływania przy czułości 20 ASA. Ponieważ jednak mniejsze naświetlanie w połączeniu z silniejszym wywoływaczem zawsze skutkuje nieco słabszym rysunkiem cieni i większą ostrością w światłach, ta kombinacja wydaje mi się celowa tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy trzeba ożywić motywy o szczególnie niskim kontraście.[/colo[/size]
[size=4][color=#000000][font=Calibri]Podsumowanie: Naświetlony na 12 ASA i odpowiednio wywołany w ADOTECH II, CMS 20 II sprawdza się w użyciu bez problemów. Kto chce w pełni wykorzystać możliwości swoich systemów optycznych i uzyskać bezziarniste powiększenia, znajdzie w nim odpowiedni materiał – o ile zaakceptuje niską czułość.[/colo
[color=#000000][font=Calibri]Dla zainteresowanych: zamieściłem kilka wyników mojego pierwszego użycia CMS 20 w galerii członków FOTOIMPEX.[/colo[/size]