CommodoreMan
Cześć wszystkim,
?
W przypływie lekkomyślności kupiłem sobie wywoływacz ciągły Thermaphot ACP200.
Nie mam jednak żadnego doświadczenia z wywoływaczami ciągłymi i chciałem zapytać was, czy muszę zwrócić uwagę na coś szczególnego, albo czy macie dla mnie jakąś cenną wskazówkę?
Na razie chciałbym używać tego urządzenia do wywoływania filmów czarno-białych.
?
Urządzenie jest dwukomorowe, czyli posiada komorę wywoływczą i utrwalającą. Według producenta Thermaphot, komory te są wystarczająco oddzielone od siebie dzięki dobremu dociskaniu rolek. Czy można w to wierzyć?
?
Czytałem, że pojemność wynosi 2,5 litra. Wydaje mi się jednak, że przy takiej ilości zbiorniki są już bardzo pełne. Moim zdaniem lepiej byłoby wybrać wersję na dwa litry. Również w tym przypadku odbitki są wystarczająco dobrze przepłukane. A może koniecznie trzeba wlać 2,5 litra? (Może po prostu zaplanowali pewien zapas na wypadek strat, żeby przy intensywnej pracy nic nie poszło nie tak.
?
Czy ktoś może mi powiedzieć, czy urządzenie „robi” jeszcze coś innego, poza przepuszczaniem odbitek przez roztwory chemiczne? Czy ma tam jeszcze odbywać się cyrkulacja za pomocą pomp czy coś w tym rodzaju? W kąpieli wywoływczej wydają się być dwa otwory w wannie. W kąpieli utrwalającej jest tylko jeden, który służy oczywiście do odprowadzenia węża spustowego.
?
W paczce była jeszcze luźna rolka pianki. Nie wiem jednak, gdzie ma się ona znaleźć. Kawałek papieru fotograficznego przeszedł przez nią bez problemów, nawet gdy była wypełniona wodą. Czy to możliwe, że sprzedawca w ogóle nie powinien jej dołączać?
?
Mam nadzieję, że będziecie mogli mi udzielić kilku rad :).
?
Pozdrawiam
?
Christian
Bonderer
Warto zaopatrzyć się w instrukcję obsługi. Sprawdź na stronie Thermaphot, czy jest tam coś w formacie PDF. Urządzenie to na pewno posiada pompę cyrkulacyjną dla wywoływacza, więc nigdy nie pozwól, by pracowało na sucho, również ze względu na grzałkę. Mam model 252 – świetna maszyna, ale o jeden rozmiar większa. Po wypróbowaniu różnych opcji mam teraz Rollei 2000 RT do maszyny. W modelu ACP prędkość zmienia się poprzez zmianę kół zębatych. Możliwe jest 4-5 prędkości, ale nie pamiętam już dokładnie.
Używam mojego tylko do czarno-białego. W każdym razie należy używać kwaśnego utrwalacza i wymieniać go zgodnie z zaleceniami producenta.
Korzystałem z każdego wywoływacza w mniej rozcieńczonej postaci, ale zazwyczaj nadawał się on do użycia tylko przez kilka dni. Wywoływacz do maszyn jest w tym przypadku bardziej odpowiedni.
W każdym razie należy zaopatrzyć się w instrukcję obsługi; maszyny są solidne, ale popełnienie błędu może spowodować znaczne uszkodzenia.
Wolf_XL
...luźną rolkę należy umieścić za wylotem wywoływarki...
?
Korzystanie z wywoływarki ciągłej do zdjęć czarno-białych właściwie nie ma sensu – robię to zazwyczaj tylko raz w roku – na przykład gdy powiększam mnóstwo zdjęć z wakacji do albumu... Poza tym w przypadku czarno-białych zdjęć maszyna ta nie daje prawie żadnej przewagi nad tradycyjnym wywoływaniem w miseczkach – może poza tym, że nie muszę ręcznie przenosić pozytywu z jednej kąpieli do drugiej... Taka maszyna ma sens – mam ich już cztery – Thermaphot ACP:200, Jobo Printlab 3503 i dwa RCP 20 (jeden przerobiony na RA4) – właściwie tylko w przypadku kolorów... Bo tylko tam liczy się zarówno dokładne utrzymanie temperatury, jak i ściśle określony czas przebywania w wywoływaczu...
?
Nie należy lekceważyć czasu potrzebnego na wyczyszczenie takiej maszyny po użyciu – warto to robić co najwyżej przy liczbie odbitek >100...
Bonderer
Dla mnie nie ma nic lepszego niż maszyna, zwłaszcza że zajmuję się wyłącznie fotografią cyfrową. Model 252 to bardzo dobry kompromis między rozmiarem urządzenia a rozmiarem papieru.
Drukuję albo w formacie 13×18, albo 24×30, a jeśli potrzebuję większego formatu, używam wkładów. Moja maszyna jest zawsze gotowa do użycia.
CommodoreMan
Cześć,
Znalazłem już instrukcję w sieci. Zasadnicza obsługa powinna być dla mnie jasna (mam nadzieję).
Jednak tu i ówdzie pojawia się jeszcze kilka wątpliwości, na które instrukcja nie daje mi jednoznacznej odpowiedzi.
To bardzo dobrze, że jest tu również użytkownik modelu acp200.
Jak już pisałem, w tej maszynie wywoływacz nie jest cyrkulowany ani nic takiego, ale wanna wywoływacza ma przecież dwa otwory. Jeden na dnie, który jest połączony z odpływem, a drugi z boku operatora, na tylnej ściance.
Czy w tym urządzeniu powinna normalnie zachodzić cyrkulacja i czy muszę zakładać, że coś jest zepsute, jeśli tak nie jest?
Druga wanna ma tylko jeden otwór, więc nie może tam nastąpić żadna cyrkulacja ani nic w tym rodzaju.
Jestem bardzo ciekawy pracy z tym urządzeniem, ale spodziewam się też, że opłaci się to dopiero po dość długiej sesji. Już choćby ze względu na ilość chemikaliów. Kto przygotowuje 2,5 litra wywoływacza tylko na 10 lub 20 odbitek. W końcu roztwór roboczy ma ograniczony czas przechowywania.
Cieszę się, że mechanika wydaje się być w całkiem dobrym stanie. Gumowe rolki mają dobrą przyczepność i nie są stwardniałe ani nic takiego.
Muszę tylko wymienić przełącznik ogrzewania, bo już nie działa. Ale to dla mnie żaden problem, pracuję w branży elektrycznej.
Pozdrawiam, Christian
CommodoreMan
Przepraszam za podwójny post, ale mam nowości:
€
Otworzyłem dzisiaj urządzenie. Znalazłem też pompę obiegową. Była ona zablokowana od wewnątrz przez obcy przedmiot. Po jego usunięciu działa teraz bez zarzutu. Również mechanizm wewnątrz wygląda nadal bardzo dobrze.
€
W tej chwili najmniejsze koło zębate (czerwone) jest wycentrowane. Dzięki temu maszyna powinna już działać najszybciej.
€
Zauważyłem, że regulacja temperatury utrwalacza jest dostępna tylko od wewnątrz. Jaka powinna być mniej więcej temperatura podczas procesu SW?
€
Powoli mogę więc uznać maszynę za gotową do pracy. Jeszcze trochę ją wyczyszczę pod pokrywą, a przełącznik muszę jeszcze zamówić/wymienić.
Zobaczymy, kiedy będę miał wystarczająco dużo czasu, żeby warto było się tym zająć.
€
Pozdrawiam, Christian
€
edit: Po prostu uruchomiłem maszynę na chwilę. Tak jakby na test wytrzymałościowy. Teraz jestem trochę zdezorientowany:
Nawet gdy przełącznik temperatury jest w pozycji wyłączonej (w pozycji włączonej już się nie zatrzaskuje), płyty i tak są podgrzewane. Kiedy przytrzymuję przełącznik, świeci się dodatkowo lampka sygnalizacyjna ogrzewania. Nie jestem do końca pewien, czy mi się to wydaje, czy nie, ale mam wrażenie, że grzałki stają się cieplejsze, kiedy naciskam przełącznik, czyli występuje zwiększona moc grzewcza. Ale to może być tylko moja wyobraźnia.
Niestety instrukcja nie zawiera żadnych informacji na temat dokładnego działania tego przełącznika. Jest tam tylko napisane, że podczas pracy należy ustawić go w pozycji „Temp”.
€
Czy jest to oryginalna funkcja (nagrzewanie i utrzymywanie temperatury lub coś w tym rodzaju), czy też ktoś coś tam majstrował?
€
Pozdrawiam, Christian
Wolf_XL
...przełącznik służy wyłącznie do sprawdzania, czy urządzenie właśnie się nagrzewa, czy nie. Ponieważ urządzenie zostało zaprojektowane do pracy z farbą, czerwona lampka kontrolna stwarzałaby ryzyko pomylenia jej z farbą. Dlatego podczas pracy lampkę kontrolną wyłącza się za pomocą tego przełącznika. Zgodnie z instrukcją postępuje się w następujący sposób: włączyć urządzenie i od czasu do czasu sprawdzać za pomocą przełącznika, czy nadal się nagrzewa. Jeśli po naciśnięciu przełącznika lampka jest wyłączona, urządzenie powinno już nagrzać kąpiele do ustawionej temperatury...
CommodoreMan
Cześć,
Dzięki za odpowiedź :).
Jak się nad tym zastanowić, to ma to sens ;).
Mam tu dość prostą instrukcję w języku angielskim. Właśnie przeczytałem w niej tylko, że należy włączyć przełącznik, a gdy lampka zgaśnie, urządzenie jest gotowe do pracy.
Temperatura ustabilizuje się na około 40 stopniach po rozgrzaniu. Czy ta wartość jest prawidłowa, czy też powinna być raczej taka sama jak temperatura wywoływacza, aby nie doszło do nagłej różnicy temperatur?
Pozdrawiam, Christian
Bonderer
W moim przypadku i przy utrwalaczu maszynowym: temperatura 28°C, prędkość przesuwu 45 cm/min. Oba są podgrzewane, przy czym temperatura wywoływacza jest utrzymywana z większą precyzją. W przypadku utrwalacza temperatura ma mniejsze znaczenie. Dlatego wywoływacz jest przepompowywany, a utrwalacz nie. O ile mi wiadomo, wszystkie maszyny Thermaphot są wyposażone w pompy obiegowe.
40° wydaje mi się właściwie zbyt wysoką temperaturą dla czarno-białego. Jednak nigdy nie mierzyłem temperatury, ponieważ kupiłem nowo zmontowaną maszynę w firmie Thermaphot,
ale działa ona znakomicie. Wywoływacz ma okres przydatności 6–12 tygodni, przy czym wystarcza na dłużej, jeśli jest często używany. Został on przecież opracowany i zaprojektowany z myślą o dużej wydajności. Utrwalacz musi być regenerowany lub wymieniany po określonej ilości papieru. Paski testowe do kąpieli utrwalającej są pomocne, ale nie są konieczne. Na 20–25 arkuszy formatu 24×30 wymieniam około 500 ml roztworu roboczego, rozcieńczonego w standardowym stosunku 1:4 dla maszyny. Wywoływacz również w stosunku 1:4, ale w przypadku używanego przeze mnie Rollei nie trzeba go regenerować.
Chemia do maszyn nigdy nie jest dostępna w małych opakowaniach, tylko w dużych. Nie wolno zapominać, że resztki mogą się zepsuć, zanim chemia zostanie zużyta. Mi też się to już zdarzyło.
Wolf_XL
...Testuję utrwalacz za pomocą jodku potasu – to chyba najlepsza i najtańsza metoda...?
?
http://www.niklas-ruehl.de/blog/utrwalacz-testen
CommodoreMan
Cześć,
€
W takim razie powinienem może nieco obniżyć temperaturę utrwalacza. Wydawał mi się bowiem dość gorący.
€
W tej chwili mam tu jeszcze stary kanister wywoływacza papierowego AGFA. Jest stary jak świat, ale, co dziwne, ten środek nadal działa znakomicie. Co ciekawe, nie chce jednak współpracować z filmami multigrade.
€
W procesie miskowym pracowałem do tej pory z ADOX Neuto ECO i Adofix. Czy w przypadku wywoływacza konieczne jest stosowanie specjalnego wywoływacza do maszyn przepływowych? W końcu efekt jest taki sam, jak przy wywoływaniu w misce.
€
Do tej pory zawsze testowałem utrwalacz metodą „na oko”, używając skrawka filmu i mierząc czas klarowania. Do tego sporządzałem listę, ile arkuszy papieru danego rozmiaru już utrwaliłem. Dzięki temu wiadomo mniej więcej, kiedy zbliża się koniec.
€
Pozdrawiam, Christian
Bonderer
Ustawiona temperatura dotyczy zawsze wywoływacza i jest regulowana. Temperatura utrwalacza jest podobna, ale nie jest regulowana, a więc nie jest tak precyzyjna.
Chemia do maszyn to naprawdę wyjątkowa sprawa. Wywoływacze działają znacznie dłużej niż zwykłe chemikalia, a utrwalacz jest kwaśny, więc nie trzeba stosować kąpieli zatrzymującej.
Do ćwiczeń lub sporadycznego użytku można też używać zwykłych chemikaliów. Utrwalacz musi jednak być kwaśny i szybki.
Znałem też kilku fotografów, którzy robili czarno-białe zdjęcia przy użyciu maszyny i oni również byli zawsze zaskoczeni tym, co potrafi wywoływacz maszynowy, jeśli jest dobrze traktowany. Wymaga on dużej wydajności, a jeśli jej nie ma, trzeba go po prostu częściej wymieniać. Te wywoływacze są zaprojektowane do profesjonalnego użytku i są odpowiednio wydajne. Chemia Rollei kosztuje pięćdziesiąt euro. To nie jest drogo za 2 x 4 litry chemikaliów. Czasem się psuje, tak już bywa. Mam już z tym doświadczenie, a odpowiednik od Ilforda jest znacznie droższy. U mnie się to opłaca, bo wszystko w czerni i bieli robię w maszynie, tylko 30 x 40 nie. A jeśli tylko od czasu do czasu? W maszynie pasują prawie wszystkie inne chemikalia, w razie potrzeby wystarczy dostosować rozcieńczenie – 1+4 pasuje do prawie wszystkiego, a jeśli nie, to 1+3, ale wszystko to nie ma długiego okresu przydatności.
Dzięki wyższym temperaturom wywoływanie przebiega szybciej, dotyczy to również utrwalacza, ale nigdy nie używałem temperatury wyższej niż 30°C.