Morte
W mojej domowej ciemni mam stary polski powiększalnik Krokus 67 z lat 80. To proste, ale sprawne urządzenie.
Jednak lampa opalowa nie jest najsilniejsza. W przypadku małych formatów nie przeszkadza to, ale obecnie wykonuję serię powiększeń w formacie 24x30 na papierze ADOX MCC i czasami (z foliami filtrującymi w szufladzie) osiągam czasy naświetlania wynoszące prawie trzy minuty. To bardzo irytujące.
Można oczywiście wymienić takie lampy opalowe. Jednak ta wbudowana nie ma oznaczenia. Na obudowie Krokusa jest napisane coś o 150 watach, ale nie jest jasne, czy to tylko obciążalność obwodu elektrycznego, czy rzeczywista moc lampy, która się w nim znajduje. Podejrzewam raczej, że jest to żarówka 75-watowa. Tylko: jak to sprawdzić? Bez żadnego oznaczenia?
A zakładając, że faktycznie jest to żarówka 75 W, czy obudowa (metalowa) wytrzymałaby 150 W, nie zaczynając się rozgrzewać?
Alternatywnie pozostałoby mi tylko zwiększenie przysłony (używam przysłony 8), aby skrócić czas naświetlania, jednak wtedy pojawiają się cienie na krawędziach zdjęcia, a to nie jest dobre.
Czy ktoś z was zna jeszcze to urządzenie i może mi doradzić?
Dzięki i pozdrawiam
Morte
ErnstKluger
Używałem tego samego modelu przez dłuższy czas. Bardzo ceniłem sobie jego niesamowitą stabilność. Określenie „kolumna jak szyna kolejowa” jest tu jak najbardziej trafne. Żarówka Opal miała moc 100 W. I zawsze dobrze mi się z nią pracowało.
Pozdrawiam, Ernst
Morte
Zagadka została częściowo rozwiązana:
Po rozmontowaniu obudowy i udanym poluzowaniu zablokowanej żarówki w oprawie zauważyłem ledwo widoczne wytłoczenie nad gwintem żarówki. Jest to żarówka o mocy 75 W.
Aby w krótkim czasie zaradzić tej sytuacji (czyli uzyskać większą jasność), wpadłem na następujący pomysł:
W szufladzie na filtry znajduje się matowa szklana płytka. Jest ona dość nieprofesjonalnie przymocowana taśmą klejącą z dwóch stron, wygląda to raczej na zabezpieczenie transportowe niż na stan fabryczny. Nie znam się na tym wystarczająco dobrze: czy nie można po prostu usunąć tej matowej szyby? Czy jest ona potrzebna jako dodatkowy dyfuzor, czy też opalowa powłoka lampy wystarcza do rozproszenia światła? Wydaje mi się, że szyba pochłania dość dużo światła.
bernhardmangelsgmxde
Po prostu spróbuj – przy powiększalnikach, z których korzystałem, nie miałem żadnych problemów bez osłony rozpraszającej na kondensatorze.
Urnes
Cześć Morte,
jeśli powiększalnik powoduje winietowanie przy otwartej przysłonie, to najpierw odpowiednio wyreguluj lampę. Jeśli dobrze rozumiem, powinieneś móc odkręcić oprawę lampy i przesuwać ją w górę i w dół po środkowej szynie, co powinno pozwolić ci wyregulować lampę tak, aby zapewniała równomierne oświetlenie przy otwartej przysłonie.
Pozdrawiam, Sven.
Morte
Cześć Urnes, już to zrobiłem, ale nie do końca mi to pasuje… Z mojego doświadczenia wynika, że przy przysłonie 8 (najmniejsza przysłona to 4) nie ma żadnych problemów. Poza tym zawsze się mówi, że ostrość obrazu spada przy pełnym otwarciu przysłony. Do tej pory na tym polegałem i wszystko było w porządku. Tylko że to trochę uciążliwe…
ThomasPauly
Czy soczewka skupiająca jest pojedyncza czy podwójna? W przypadku soczewek pojedynczych rzeczywiście konieczna jest dodatkowa soczewka rozpraszająca.
Morte
To prosta lupa. Wyjąłem szybkę i nie wydaje mi się, żeby pogorszyło to rozpraszanie światła. Oczywiście nie wypróbowałem tego jeszcze z odbitką.
Na Wikipedii jest zresztą napisane, że soczewka rozpraszająca stała się przestarzała wraz z wprowadzeniem żarówek opalowych. Jak już wspomniałem, jest to solidny, ale prosty powiększalnik. Być może rzeczywiście był przeznaczony do stosowania z normalnymi (przezroczystymi) żarówkami. Niestety nie mam instrukcji obsługi, aby to sprawdzić.
bernhardmangelsgmxde
Aby sprawdzić, czy występuje winietowanie, zrobiłbym szarą odbitkę bez negatywu przy ustawieniu 5. Jeśli nie widać tam winietowania, to wszystko jest w porządku. Wydaje mi się, że w moim Durst F30 na prostym kondensorze też nie było matówki, a mimo to oświetlenie było wystarczająco równomierne.
piu58
> stosowanie szarej odbitki przy cieniowaniu 5, jeśli nie ma winietowania
W przypadku papieru o bardzo twardej fakturze na niedrogich urządzeniach *zawsze* widać nierówności w rozkładzie światła, przynajmniej niewielkie. Na zdjęciu jest to znacznie mniej zauważalne, ponieważ motyw je przykrywa, a efekt ten jest wyrównywany przez cieniowanie.
Urnes
Cześć Mort,
to zależy od obiektywu. Musisz po prostu sprawdzić, czy przysłona f/4 nie wystarczy. W końcu płaszczyzna ostrości nie musi być zbyt duża, jeśli fotografujesz kartkę papieru. Mam w domu obiektywy, których bez problemu możesz używać przy otwartej przysłonie.
Mimo to przełączyłbym się na 150 W. Uważam, że przy większym oświetleniu łatwiej jest ustawić ostrość.
Pozdrawiam, Sven.
ErnstKluger
To prosta lupa. Wyjąłem szybkę i nie wydaje mi się, żeby pogorszyło to rozpraszanie światła. Oczywiście nie wypróbowałem tego jeszcze z odbitką.
Na Wikipedii jest zresztą napisane, że soczewka rozpraszająca stała się przestarzała wraz z wprowadzeniem lamp opalowych. Jak już wspomniałem, jest to solidny, ale prosty powiększalnik. Być może rzeczywiście był przeznaczony do stosowania z normalnymi (przezroczystymi) żarówkami. Niestety nie mam instrukcji obsługi, aby to sprawdzić.
Chwileczkę, coś tu nie gra!
Krokus nie ma pojedynczego kondensora. Posiada „brykiet”, który składa się z dwóch soczewek kondensora, umieszczonych w skrzynce kondensora z odpowiednimi przekładkami. Albo brakuje ci jednej połowy, co wyjaśniałoby część twoich problemów, albo się pomyliłeś. Sprawdź to jeszcze raz dokładnie.
Pozdrawiam, Ernst
Morte
Tylko dla ogólnej informacji:
Wykonaliśmy już całą serię odbitek w formacie 24x30 BEZ użycia soczewki rozpraszającej i nie mieliśmy żadnych problemów z ostrością, spadkiem jasności na krawędziach ani innymi kwestiami. Czas naświetlania znacznie się skrócił, a ustawianie ostrości przy pełnym otwarciu przysłony stało się łatwiejsze dzięki dodatkowemu oświetleniu. Ogólnie rzecz biorąc, osiągnąłem teraz średni czas naświetlania wynoszący około 40 sekund, co pozwala mi na świetną pracę. Na razie rezygnuję z mocniejszej lampy opalowej, ponieważ w przeciwnym razie prawdopodobnie musiałbym stosować bardzo krótkie, trudne do kontrolowania czasy naświetlania w przypadku małych formatów.
Jeszcze jedna uwaga dotycząca zastrzeżenia Ernsta Klugera:
Myślę, że masz rację. Kondensor jest osadzony w okrągłej metalowej oprawie, która jest czarna i wygląda mniej więcej tak jak drewniane opakowania camemberta w supermarkecie (tylko około dwa razy grubsza). Całość rzeczywiście przypomina brykiet. Nie sprawdzałem teraz ponownie, czy rzeczywiście są tam dwa kondensory, ale wygląda to na stan fabryczny. To pewnie tak jest.
Dziękuję wszystkim za rady!
Morte