ThomasPauly
Na stronie internetowej ADOX zaskoczyła mnie nowość o nazwie SILVERMAX. Z opisu wynika, że ta klisza, dzięki emulsji o wysokiej zawartości srebra i czułości 100 ASA, mogłaby być godnym następcą wycofywanej serii EFKE. Kiedy będzie można ją kupić?
Gast
Szkoda, że nie ma tego w formie filmu zwojowego!!!!!
gurkensaft
Cześć, Wolfgang.
Czy coś mi umknęło? Co oznacza „jest”?
Na razie widzę tylko zapowiedź, bez informacji o formatach, cenie, a przede wszystkim o tym,
kiedy ten film będzie dostępny.
Chyba mam pomidory na oczach.
Ale pomijając to, cieszę się na nowy film (a może znany tytuł w nowej odsłonie..?), zwłaszcza że „silberreich” brzmi dobrze!
Pozdrawiam, Torsten
bernhardmangelsgmxde
Brzmi BARDZO interesująco! „Nowość na targach Photokina 2012” zinterpretowałbym tak, że na targach rozdanych zostanie przynajmniej kilka filmów… a w najbliższym czasie będzie można je też kupić?
Gast
Cześć, Wolfgang.
Czy coś mi umknęło? Co oznacza „jest”?
Na razie widzę tylko zapowiedź, bez informacji o formatach, cenie, a przede wszystkim o tym,
kiedy ten produkt będzie dostępny.
Chyba mam pomidory na oczach.
Ale poza tym cieszę się na nowy film (a może znany tytuł w nowej odsłonie..?), zwłaszcza że „silberreich” brzmi dobrze!
Pozdrawiam, Torsten
http://www.adox.de/ADOX_Filme/SILVERMAX/SILVERMAX.html
gurkensaft
Byłem tam już.
Nie ma tam jednak żadnej wzmianki o wyżej wymienionych rzeczach (jest po prostu zdjęcie naboju 35 mm...).
A może po prostu nie mam o tym pojęcia?
Pozdrawiam, Torsten
Gast
Byłem tam już.
Nie ma tam jednak żadnej wzmianki o wyżej wymienionych rzeczach (jest po prostu zdjęcie kasety 35 mm...).
A może po prostu się mylę?
Pozdrawiam, Torsten
U mnie jest napisane tak:
[size=2]Nowość na targach Photokina 2012:
[size=5]
ADOX SILVERMAX
[/size]
SILVERMAX zawiera więcej srebra niż porównywalny film o czułości 100 ASA.
Dzięki temu osiąga ekstremalną gęstość i pozwala uzyskać zakres kopii do 14 stref (w wywoływaczu SILVERMAX).
Na negatywie uchwycisz wszystko: od najgłębszych cieni po najdelikatniejsze światła.
SILVERMAX posiada warstwę chroniącą przed efektem halo pomiędzy emulsją a podłożem (wynalazek firmy ADOX z lat 50.).
Dzięki temu zapewnia doskonały kontrast szczegółów i wyjątkowo wysoką ostrość.
SILVERMAX ma niezwykle drobne ziarno, porównywalne z filmami o płaskich kryształkach. Swoją krycie i czułość zawdzięcza srebrze.
SILVERMAX jest wylewany na krystalicznie czysty triacetat i opcjonalnie może być również wywołany odwrotnie jako czarno-biały film slajdowy.
Wyprodukowano w Niemczech.
Dostępne opakowania:[/size]
- Film małoobrazkowy 35 mm 135/36
Uwaga: Ponieważ produkcja SILVERMAX jest niezwykle kosztowna, ekonomicznie opłacalne jest oferowanie go wyłącznie w formacie filmu małoobrazkowego.
W tym formacie najlepiej uwidaczniają się jego zalety.
Nie planujemy wprowadzania innych formatów.
Pozdrawiam
Wolfgang
gurkensaft
Dzięki, Wolfgang.
U mnie wszystko się zatrzymało na fragmencie „...uzyskuje krycie i czułość dzięki srebrze”.
Chyba muszę sprawdzić przeglądarkę...
Pozdrawiam, Torsten
sputnik
[size=2]Nowość na targach Photokina 2012:
[size=5] ADOX SILVERMAX
[/size]
SILVERMAX zawiera około 2,5 razy więcej srebra niż porównywalny film o czułości 100 ASA.[/size]
Dla zainteresowanych dostępny jest bardzo interesujący wątek na ten temat:
http://www.apug.org/forums/forum205/36863-how-make-best-emulsion-why-silver-rich-myth.html
adophil
Pomimo kwiecistego opisu, który z jakiegoś powodu przypomina mi konkurenta z BS, ten film mógłby mnie zainteresować. Mógłby, ale tylko w formacie MF lub większym. Szkoda, znowu nic z tego z myśleniem globalnym, a przede wszystkim z działaniem lokalnym...
TiMo
„z ekonomicznego punktu widzenia może być oferowany wyłącznie jako film małoobrazkowy”.
Czy sprzedaż filmów formatu 120 jest aż tak znacznie niższa od sprzedaży filmów formatu 135?
Wydaje się, że istnieje również specjalny wywoływacz przeznaczony do filmu SILVERMAX. Zobacz stronę główną ADOX, wiadomości z targów Photokina.
piu58
Chodzi tu zapewne o koszt jednego negatywu. W przypadku formatu 120 jest on około trzy razy wyższy niż w przypadku formatu 135. Pytanie brzmi po prostu, czy ktoś jest skłonny wydać, powiedzmy, 10 euro na film zwojowy. Sformułowanie „[font="Verdana"][size="1"]niezwykle kosztowne w produkcji [/size]” wskazuje właśnie na ten przedział cenowy.
TiMo
Cześć Uwe,
Powierzchnia klatki w filmie formatu 120 powinna być przecież mniejsza lub równa tej w filmie formatu 135 z 36 klatkami.
Pozdrawiam, Tim
sputnik
Zepsujcie zabawę!
Ach, a skoro tak chętnie powracamy tu do klimatu lat 50., to warto wspomnieć, że WÓWCZAS cena filmu zwojowego ADOX wynosiła zaledwie niecałe 57% ceny 36-klatkowej kasety KB tego samego typu*. U innych producentów filmów proporcje były analogiczne. ;-)
*Źródło: cennik Photo-Porst z 1954 r.
adophil
Chodzi chyba o koszt jednego negatywu. W przypadku formatu 120 jest on około trzy razy wyższy niż w przypadku formatu 135.
...co prawdopodobnie dotyczy wszystkich filmów wszystkich producentów.
bernhardmangelsgmxde
Chodzi tu zapewne o koszt jednego negatywu. W przypadku formatu 120 jest on około trzykrotnie wyższy niż w przypadku formatu 135. Pytanie brzmi po prostu, czy ktoś jest skłonny wydać, powiedzmy, 10 euro na jeden negatyw. Sformułowanie „[font=Verdana][size=1]niezwykle kosztowny w produkcji[/size]” wskazuje właśnie na ten przedział cenowy.
Słowo „ekstremalnie” pojawia się w opisie tak często, że nie wierzę (mam nadzieję...), że „ekstremalnie drogi w produkcji” należy rozumieć dosłownie, że film musiałby kosztować trzy razy więcej niż Tmax, aby można go było oferować w opłacalny sposób. Kiedy czytam „niezwykle ostry” i „niezwykle drobnoziarnisty”, nie wierzę od razu, że Tmax 100 lub Acros są w porównaniu z nim nieostrymi potworami ziarnistymi...
GeorgK
Takie zapowiedzi to oczywiście zaproszenie do spekulacji, więc nie będę się powstrzymywał.
Krystalicznie czysty podkład, ochrona przed efektem halo pod emulsją, wyprodukowany w Niemczech... hmmmm
Co więcej, nieżyjący już R3 był znany z tego, że „normalnie” miał około 400 ASA, ale w wywoływaczu do drobnoziarnistych filmów osiągał zaledwie nieco ponad 100 ASA (niezależnie od fantazyjnych liczb podawanych przez Maco). I wcale nie wypadł tak źle – chociaż artyści, wprowadzeni w błąd przez reklamę, grzecznie wysłali go do AM-74 na 640 ASA, skazując na piekło kontrastu, z odpowiednimi konsekwencjami dla obrazu.
Więc stawiam na „bliskiego krewnego”.
Chętnie jednak przyjmę (uzasadnione) kontrargumenty.
Uważam jednak, że sformułowania takie jak „ekstremalnie drogi” są nieproduktywne, ponieważ prowokują jedynie sprzeciw w złośliwym tonie (zwykli podejrzani będą w przyszłości ponownie częściej dyskutować o cenie za kilogram azotanu srebra). Wystarczy zwrócić uwagę świadomemu konsumentowi, że jest on po prostu droższy (moim zdaniem „znacznie droższy”) lub bardziej pracochłonny w produkcji, co musi się odpowiednio odbić na cenie.
Każdy też rozumie, że nie można od razu zgromadzić w magazynie dziesiątek tysięcy sztuk nowego produktu we wszystkich formatach. Z drugiej strony większość (a przynajmniej niektórzy) fotografów jest w stanie porównać powierzchnię w centymetrach kwadratowych filmu 120 i 135/36.
Georg
u_d
Ludzie, przecież potraficie to zrobić lepiej!
Spróbuję przedstawić pewną hipotezę opartą na półwiedzy zdobytej podczas gorliwego przeglądania forów, dotyczącej warunków produkcji filmów w Niemczech ogólnie, a w firmie FOTOIMPEX w szczególności:
Emulsja jest stosunkowo droga, dlatego reszta produkcji musi przebiegać oszczędnie. Film 135 można zlecić wylewanie na podłoże w firmie Filmotec, które i tak mają na stanie (tylko koszty zmienne), a konfekcjonowanie odbywa się na miejscu (marża na własne urządzenia).
W przypadku formatu 120 oznaczałoby to konieczność sfinansowania nośnika z góry, być może przy minimalnej ilości zamówienia większej niż wymagana dla docelowej wielkości partii, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami magazynowania pozostałej, niepotrzebnej części nośnika. Konfekcjonowanie formatu 120 jest i tak już droższe niż formatu 135. Dodatkowo nie można tego już tanio zlecić w Chorwacji, ale trzeba np. skorzystać z usług firmy Ilford. Całość staje się wtedy tak droga, że koszty nie byłyby już w żadnym rozsądnym stosunku do korzyści, jakich można oczekiwać w przypadku MF.
Czy coś w tej argumentacji wydaje się nielogiczne?
HenningH
Czy tylko ja nie znoszę przezroczystych podłoży?
Chętnie zapłacę odpowiednią kwotę za dobry film.
Ale dlaczego „nowe” filmy zawsze nakłada się na te przezroczyste podłoża, które sprawiają mi same kłopoty i nie dają żadnych korzyści? Czy to aż tak ważne, żeby każdy film można było wywołać jako diapozytyw? Dawniej przecież były tylko SCALA i Fomapan R...
piu58
> Model 120 oznaczałby konieczność wniesienia przez dystrybutora zaliczki
Model APX-100 z podkładką KB (135 m) był również dostępny w szpulach z filmem rolkowym. To nam w zupełności wystarczy.