Jeśli jednak film jest już naświetlony przy czułości 800 ASA
Zawsze uważam takie sformułowania za warte uwagi: film jest po prostu niedoświetlony, a rysunek cieni będzie – w zależności od motywu – niewystarczający, zwłaszcza jeśli użyto wbudowanego w aparat światłomierza lub trybu automatycznego (wtedy film mógł zostać jeszcze bardziej niedoświetlony). Moim zdaniem przedłużone wywoływanie za pomocą D-76 oraz ATOMAL przyniesie tu tylko jedno: zablokowane światła – ale oczywiście
w żadnym wypadku nie przywróci utraconego rysunku cieni. Prześwietlone światła lub sztucznie jasne obszary otrzymuję również, gdy wybieram papier o ostrzejszej gradacji. Nie muszę teraz jeszcze bardziej niszczyć negatywu z tego powodu. Skoro już nie ma odwrotu, spróbowałbym faktycznie z Micrpophenem.