andreasdegner
Cześć wszystkim!
Odkąd zacząłem powiększać zdjęcia średnioformatowe za pomocą mojego Opemus 6 (z obiektywem Anaret 4,5/80), zauważyłem obok wyświetlanego obrazu dość jasne koncentryczne pierścienie. Moim zdaniem mogą one wynikać wyłącznie z odbić światła od wewnętrznej powierzchni miecha. Zdemontowałem płytkę i zajrzałem do środka...mieszek dość mocno się błyszczy i mogę sobie wyobrazić, że powoduje to na zdjęciu sporo rozpraszającego światła, które zmniejsza kontrast i zakłóca gradację w jasnych partiach. Czy ktoś zna ten problem? Czy istnieje może jakiś rodzaj matowego lakieru w sprayu, który przylega do tworzywa sztucznego? A może są dostępne inne mieszki wykonane z tkaniny?
Pozdrawiam
Andreas
Wolfgg
Cześć Andreas,
Spróbuj po prostu owinąć rurkę z czarnego materiału (np. filcu) wokół wewnętrznej strony miecha i sprawdź w ten sposób, czy rzeczywiście miech odbija światło.
Pozdrawiam, Wolfgang
piu58
Drugim najlepszym rozwiązaniem jest welur, który można kupić w postaci samoprzylepnej w marketach budowlanych. Ma on niewielką tendencję do mechacenia się: najpierw trzeba go wyszczotkować, a na koniec usunąć taśmą klejącą – wtedy wygląda dobrze. Wyłożyłem nim kilka aparatów MF i wygląda to świetnie – znacznie lepiej niż wszystkie czarne lakiery, które przy ostrym padaniu światła znów mają tendencję do odbijania światła.
Najlepszy jest czarny aksamit, ale trudno go obrabiać.
andreasdegner
Dzięki za dotychczasowe wskazówki!
Problem polega tylko na tym, jak starannie przykleić welur do wewnętrznej strony mieszka... To będzie dość żmudna robota, choć wykonalna. Być może najpierw przeprowadzę test Wolfganga, żeby sprawdzić, czy mieszek naprawdę ma tak duży wpływ.
Powodem moich podejrzeń dotyczących odbić wewnętrznych jest to, że chciałem zmierzyć gęstości szarego klina (do 1,95) w projekcji za pomocą mojego nowo nabytego Hauck Trialux. Stwierdziłem przy tym znaczne różnice w wartościach pomiarowych stopni o wysokiej gęstości, w zależności od tego, czy ograniczyłem wycinek odpowiedniego pola gęstości za pomocą taśm do masek negatywowych, czy też nie. Wartości pomiarowe dla zakresu gęstości klina wahały się między 1,5 a 1,9 (ta ostatnia wartość byłaby dla mnie akceptowalna). Sugeruje mi to, że światło rozproszone na pewno pochodzi z obiektywu, bo odbicia od podłogi do sufitu i ścian oraz z powrotem zablokowałem tkaniną moltonową. Istnieją więc tylko dwie możliwości: albo sam obiektyw ma dość niską kontrastowość, albo światło rozproszone pochodzi z odbicia od osłony. Ponieważ mam głowicę rozpraszającą, do osłony dostaje się dużo światła nieukierunkowanego, więc uważam to za najbardziej prawdopodobne źródło błędu.
Powtórzyłem test również z moim KB El Nikkor 2,8/50... ten sam efekt, chociaż ten obiektyw powinien być ponad wszelką wątpliwość i jest również w bardzo dobrym stanie.
Pozdrawiam
Andreas
TR
Po prostu wyłóż ten miech tymczasowo kawałkiem kartonu. Wtedy będziesz miał pewność.
bernhardmangelsgmxde
Nie do końca rozumiem, co dokładnie tam robisz. Masz szary pasek jako negatyw o maksymalnej gęstości 1,95, powiększasz go na płytce bazowej i tam mierzysz gęstość projekcji, która ma odpowiadać gęstości szarego paska przy pomiarze światła padającego?
andreasdegner
Witam,
Wydaje mi się, że znalazłem przyczynę tego odchylenia: po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że na szkle obiektywu Anaret (również po wewnętrznej stronie tylnej soczewki) znajdował się osad. Wyjąłem soczewkę i wyczyściłem ją, i oto: nagle obraz stał się znacznie bardziej kontrastowy.
Drugą przyczyną był początkowo brak zamaskowania pustych obszarów w płaszczyźnie negatywu (przycięty klin szary nie wypełniał całkowicie formatu 6x6). Jeśli tego nie zrobisz, pojawia się zbyt dużo nadmiarowego światła rozproszonego, nawet przy najlepszym obiektywie.
Dzięki tym spostrzeżeniom mierzę teraz różnicę gęstości wynoszącą 1,9, co mnie satysfakcjonuje. Na razie zrezygnuję więc z wyłożenia mieszka (zwłaszcza że pierścieniowe odbicia znajdują się wyraźnie poza oświetlonym formatem). No cóż, w każdym razie znowu się czegoś nauczyłem.
@namir: Chciałem tylko z ciekawości przetestować mój nowo nabyty Trialux w porównaniu z szarym kluczem, a powodem było właściwie skalibrowanie mojej głowicy mieszającej kolory do mojego papieru fotograficznego. Jednak nigdzie nie wykonuję pomiaru światła padającego. Trialux mierzy przecież tylko natężenie światła padającego na projekcję w jednym punkcie. Jeśli zmierzę najjaśniejsze i najciemniejsze pole projekcji, a wyświetlone czasy naświetlania to T1 i T2, to wynik log(T1/T2) powinien wynosić 1,95. Jednak przy moim pierwszym pomiarze wynik wyniósł tylko 1,5. To wystarczający powód, aby zbadać przyczynę błędu.
Pozdrawiam
Andreas