Dziwne jest po prostu to, że plamy/linie pokrywają się z konturami obrazu (krawędzie chmur, linie cieni itp.)
... co również bardzo wyraźnie wskazuje na „zakłócenie” w procesie obróbki.
Również utrwalacz się starzeje. Zwłaszcza gdy jest otwarte. Wtedy też nieprzyjemnie pachnie (... inaczej...). Pachnie siarką.
Być może srebro obrazowe uwolnione z jasnych obszarów (chmur) nie zostało w wystarczającym stopniu wychwycone przez utrwalacz i ponownie osadziło się w ciemniejszych miejscach, gdzie zetknęło się z wywołanym srebrem obrazowym.
Pozdrawiam,
Mirko